fbpx

Jak mówić do ludzi by słuchali

Mówienie do ludzi to nie zawsze wystąpienia publiczne.

Na temat wystąpień publicznych jest wiele książek, wpisów w internecie i szkoleń. Sam brałem udział w takich szkoleniach i czytałem kilka z rozlicznych pozycji książkowych.

Popełniłem także wystąpienie do całkiem dużego audytorium, ale przeważnie mówię do mniejszych grup, zwykle kilku osób. Mówię i rozmawiam najczęściej z najbliższymi współpracownikami, a to wydaje się być prostsze niż wystąpienia publiczne.

I tak i nie!

Wystąpienia publiczne to ważne i budzące niepokój wydarzenie – warto zmierzyć się z takim wyzwaniem i samemu mieć możliwość poczucia różnicy. Dla mnie wystąpienia publiczne to duże wydarzenie, do którego należy się bardzo dobrze przygotować we wszystkich aspektach. Tych związanych z treścią, jaką chce się przekazać, ale także w obszarze samej prezentacji – sposobu w jaki zostanie ona przeprowadzona. O tym napiszę przy inne okazji. Dziś chciałem podzielić się swoimi doświadczeniami w mówieniu do najbliższych współpracowników.

To z kilku powodów wydaje się być łatwiejsze, ale często zapominamy o podstawowych zasadach, które mogą nam wiele kwestii skomplikować.

Dlaczego łatwiej?

  1. mniejsze grono odbiorców
  2. bliższa relacja
  3. powtarzalność

Mniejsze grono odbiorców, to zwykle mniejszy stres lub jego zupełny brak. Często także komunikowane zagadnienia są prostsze i nie wymagają specjalnie dużego przygotowania i samej prezentacji. Sposób przekazania jest mniej formalny, a grono odbiorców zwykle jest zobligowane do wysłuchania tego, co chcemy powiedzieć.

Relacja także wpływa na to, że mówimy bez większych trudności. To, że znamy na codzień naszych słuchaczy ułatwia przewidzenie pewnych reakcji i pozwala na odpowiednie przedstawienie informacji, aby zostały one przyjęte w założony przez nas sposób.

Powtarzalność, czyli potencjalnie wielokrotne mówienie o podobnych zagadnieniach do tych samych osób. Powoduje to u nas pewnego rodzaju nawyk. Oswaja nas z całym procesem mówienia do ludzi. Jest nam znacznie łatwiej mówić o rzeczach, na których się znamy i do ludzi, których znamy. Często jest to jeszcze relacja podwładny – przełożony, co może nam dawać większą pewność siebie i ułatwić cały przekaz.

Dlaczego trudniej?

  1. bezpośredni współpracownicy
  2. powszechne tematy
  3. weryfikowalność

Trudność w mojej ocenie może polegać nie na dotarciu z komunikatem, a na bagatelizowaniu go i niezrozumieniu przekazu.

Już rozwijam:

Niestety bezpośrednia relacja oznacza, że możemy nie przykładać się do tego co mówimy. Nie zwracamy uwagi na to, czy jesteśmy właściwie rozumiani – mówimy wszak o rzeczach oczywistych dla wszystkich – czy aby na pewno? „Szkoleniowe” parafrazowanie nie załatwia tego tematu – możecie być pewni.

Powtarzalność zagadnień może oznaczać, że przekaz będzie rozmyty, niejednoznaczny i stanie się zwyczajną pogadanką, której nie lubią ani dzieci, ani nasi współpracownicy – my sami przecież tego nie lubimy.

Weryfikowalność to pułapka w jaką możemy się wpędzić, kiedy nasze przygotowanie nie będzie wystarczająco dobre. Jeśli nie przekażemy w wiarygodny sposób wartościowych treści. Jeśli nasz przekaz nie będzie szczery. Kiedy nasze „zależy mi” nie będzie prawdziwym ZALEŻY MI. Zostaniemy bardzo szybko zweryfikowani, a nasz przekaz będzie zmarnowaniem cennego czasu!

A zatem w dużym skrócie – jak mówić by być słuchanym:
  1. bez względu na to do kogo mówisz – musisz być przygotowany. Mów na temat i możliwie zwięźle. Unikaj częstych dygresji i staraj się nie powtarzać tych samych komunikatów kilka razy w jednym wystąpieniu.
  2. bez względu na to o czy mówisz – musisz wierzyć w to co mówisz. Twoje zaangażowanie, przekonanie w słuszność i znaczenie przekazu musi być widoczne. Nie przerysuje tego bo stracisz wiarygodność, ale nie możesz także „recytować” – pokaż szczere emocje.

Innymi słowy – nie ma większego znaczenia, czy grono odbiorców to nieznane audytorium czy Twoi współpracownicy. Musisz być przygotowany. Oczywiście inny rodzaj przygotowania dotyczy obu wystąpień jednak bądź pewny tego, że do każdego z nich musisz się przygotować!

Nie ważne czy mówisz do nieznanych ci osób lub znanych mniej, czy mówisz do najbliższego grona współpracowników – bądź pewien, że będziesz zweryfikowany, a sukces przekazu zależy od tego jak przygotowane treści przedstawisz. Jaka będzie Twoja postawa, Twoje zaangażowanie w to co mówisz. Jak zachowasz się po zakończonym przekazie. Czy będziesz zweryfikowany, czy będziesz weryfikował.

Oczywiście to nie jest kwestia wyłącznie Twojego przygotowania do wystąpienia. Tego konkretnego i wszystkich kolejnych. Będziesz przecież weryfikowany również w oparciu o to, co reprezentujesz na codzień. W każdej innej relacji poza samym wystąpieniem. Jak budowałeś, czy budujesz swój autorytet. Jak na codzień traktujesz ludzi i jak się z mini komunikujesz.

Twój przekaz musi być spójny z Tobą samym.

Może Ci się również spodoba

6 komentarzy

  1. Kutzmannka pisze:

    Ja i tak miałabym tremę. Nie wiem jak miałabym być przygotowana. No i mam taki charakterek, że i tak pewnie często używałabym dygresji.
    Bardzo pouczający tekst, ale z tym powtarzaniem się. Najważniejsze zagadnienie chyba powinno się powtórzyć. Ja jestem słuchowcem i wówczas zostaje mi to w głowie na wieki.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

  2. Stres to tutaj słowo kluczowe 😉 Mnie zawsze zjada! Naprawdę ciężko sobie z tym poradzić 🙂 Już wolę publicznie…. pisać! haha

  3. Arek pisze:

    Jak nie chcą słuchać to się do nich nie mówi😅😅

  1. 16/09/2018

    […] zobaczyłem to, o czym pisałem w „Jak mówić do ludzi by słuchali” oraz czytałem w różnych książkowych pozycja i słuchałem w […]

  2. 10/12/2018

    […] co do zachowania i treści jaką słyszę. Dla mnie wykład właśnie się skończył. Jak zatem mówić ludziom i do ludzi, aby słuchali i aby nie wyłączyć sobie […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial