fbpx

Rusz d… w pracy!

Jakiego typu masz pracę?

Jeśli dużo siedzisz w swojej pracy lub Twoje ruchy są mocno ograniczone, to ten odcinek jest zdecydowanie dla Ciebie!

 

 

Gość tego odcinka, Arkadiusz Czajkowski, to zdeterminowany i bardzo konkretny trener personalny. W jasny i rzeczowy sposób mówi o konieczności bycia aktywnym na co dzień.

Nie chodzi o wylewanie siódmych potów na siłowni. Nie chodzi też o długodystansowe biegi, kolarstwo, maratony, czy triathlony.
Chodzi o najnormalniejsze i najprostsze ćwiczenia, które zmuszą Cię do wstania od biurka, choćby na 5-10 minut i kilka razy w ciągu Twojego dnia w pracy.

Wrzucę tutaj kilka filmików z kanału Arka, żebyś mógł / mogła zobaczyć, o co chodzi.

Zanim jednak obejrzysz te filmiki, zastanów się, jak wygląda Twój typowy dzień. Nie tylko ten w pracy, ale cały dzień. Od momentu, kiedy usłyszysz budzik…

Czy nie jest przypadkiem dokładnie tak, jak mówi mój gość?

Wstajesz i po wykonaniu podstawowych czynności natury higienicznej, siadasz do śniadania, czy porannej kawy. Może prasówka, przy komputerze, albo telefonie?
Następnie droga do pracy, w której trakcie też zwykle siedzisz. Chyba że masz pecha i wszystkie miejsca są zajęte przez tych, którzy wsiedli wcześniej, a ustępują ich wyłącznie osobom uprzywilejowanym. Mam nadzieję, że tak kultura nadal obowiązuje w środkach komunikacji miejskiej. Jeśli nie to jest gorzej, niż mi się wydaje…

Jesteś w pracy. Co dalej?

Czas na zrobienie kawy / herbaty, bo przecież później może nie być czasu i… Siedzisz. Wstajesz na siku i może jeszcze kilka razy w ciągu dnia w pracy. Przerwa na drugie śniadanie, czy obiad, który też przecież na siedząco i powrót za biurko.

Koniec pracy na dziś!

Droga do domu nie różni się od tej rano. W domu kilka czynności związanych z ogarnięciem mieszkania, przygotowania się na dzień kolejny. Kolacja na siedząco, bo niby jak inaczej.

Chwila relaksu przed telewizorem?
Może z książką?
A może masz jeszcze coś do nadgonienia z pracy i siadasz do komputera. Z naciskiem na SIADASZ!

 

Nie każdy tak ma. Zdaję sobie z tego sprawę.
Nawet bardzo chcę wierzyć, że tak nie jest.  Ponieważ byłem w tej części wiele razy, to wiem, że tak po prostu jest.

Jak to zmienić?

Mój gość użył ciekawego porównania.
Do działania motywują nas dwie rzeczy. Inspiracja i desperacja. Możesz być zainspirowany do działania i super. Jeśli nie masz silnej woli. Nie masz w sobie dostatecznie dużo determinacji, to zwykle szybko się poddasz.
Jeśli jednak dostrzegasz w sobie niepokojące objawy, jak problem ze schyleniem się do zasznurowania buta, a może nie potrafisz się podnieść bez podpierania się rękami. Może nękają Cię chroniczne bóle pleców, czy szyi.
Może wyniki badań wykazały wyjątkowo dużo trójglicerydów. Wtedy w akcie desperacji poszukujesz sposobu na naprawienie tego, co zepsułeś.

Może trochę przesadziłem, bo część z objawów wymaga konsultacji ze specjalistami, a nie zdobycia się na dodatkową lub jakąkolwiek aktywność ruchową.

 

Zobacz jaką aktywność proponuje dla Ciebie Arek.

Znacznie więcej znajdziecie na kanale Arka.

Mało tego!

Mam dla Was trzy książki „Życie Ci ucieka”

Co zrobić?
Napisz w komentarzu pod tym postem, jaką aktywność wykonujesz lub zamierzasz wykonywać w trakcie dnia pracy.
Wygrają najciekawsze komentarze, które wybierzemy wspólnie z Arkiem.
Brane będą pod uwagę komentarze, które pozostawicie do 26 stycznia.

 

Arek poleca:
Obudź w sobie olbrzyma – Anthony Robbins
Mit Przedsiębiorczości – Michael E. Gerber
Reguła 10X – Grant Cardone

 

Arek w sieci:
LinkedIn
Strona Arkadiusza
Instagram
Youtube

 

Jak słuchać podcastu:

Podcastów możesz słuchać na urządzeniach mobilnych oraz bezpośrednio ze strony www.
Poniżej linki do najpopularniejszych aplikacji i metod umożliwiających odsłuch:

ANDROID

SPOTIFY

ITUNES

GOOGLE PODCASTS

SPREAKER

STITCHER

CASTBOX

YOUTUBE

Ważne funkcje, to możliwość przyspieszania odsłuchu, co pozwala w krótszym czasie odsłuchać więcej treści. Uwaga – dla wyższych prędkości wymagane jest większe skupienie na słuchanych treściach. Bez tego można w krótkim czasie ominąć wartościową część odcinka.

Co istotne dla słuchaczy…

Warto wspomagać twórców i oceniać ciekawy i wartościowy podcast.
Przyznajemy odpowiednią ilość gwiazdek (maksymalna ilość to najwyższa ocena), a także dodajemy komentarz, który dodatkowo będzie motywował twórcę oraz wpływał na lepszą dostępność podcastu dla innych zainteresowanych podobną tematyką.

Wejdź na mój profil w serwisie Patronite: https://patronite.pl
Dziękuję Patronom:
Arturowi i tym „anonimowym” także!!!

Miłego słuchania

 

 

Może Ci się również spodoba

12 komentarzy

  1. Wojtek, dziękuję Ci za zaproszenie! Godzina zleciała jsk 15 minut 🙂 Wszystkim, którzy słuchają życzę dużo pasji do aktywności 🙂

    • Woytech pisze:

      To była bardzo ciekawa i inspirująca rozmowa Arku.

      • Bartosz pisze:

        Świetny odcinek! Oby więcej podobnych o tematyce zdrowia fizycznego. Swoją przygodę z aktywnością sportową zacząłem od początku tego roku od jogi. Silne bóle kręgosłupa nie pozwalały mi normalnie funkcjonować a nawet czasami spać, nie pomagali lekarze i specjaliści. Dosłownie po kilku dniach praktykowania jogi poczułem ogromną różnice. W życiu codziennym, zawodowym, podczas prowadzenia pociągu, rozciągam co jakiś nieokreślony czas górną część ciała, natomiast wracając z pracy zawsze idę najtrudniejszą drogą (np. schodami co drugi stopień) żeby rozciągnąć dolną cześć ciała

        • Woytech pisze:

          Super!
          Cieszymy się, że ten odcinek Ci się spodobał!
          Zdradzę Ci w tajemnicy, że za dwa tygodnie (oby) będzie odcinek dotyczący jogi!

  2. Mariusz pisze:

    Bardzo dziękuję za podjęcie tej tematyki i inspiracje do ćwiczeń. Ja pracuję w małej miejscowości. Większość osób w naszej firmie wykonuje pracę na siedzaco przez 8 godzin. Niestety nie można liczyć na udogodnienia że strony pracodawcy typu pokój relaksacyjny czy siłownia. Prośba o zakup piłek relaksacyjny do siedzenia czy podnózka pod nogi wiąże się wręcz z jakąś fanaberia. Jednym słowem: masz ergonomiczne krzesło to siedź. Co do dodatkowej aktywności w pracy wdroźyłem sobie minimalny rozruch po 2h siedzenia. Dwa marsze po schodach i krótkie ćwiczenia rozciągające- w toalecie (to jedyne odosobnione miejsce 🙂 Po pracy to już co innego, bo staram się regularnie uprawiać sport. Najbardziej jednak dziwi mnie jeszcze podejście ludzi w takich malutkich miejscowościach do aktywnego uprawiania sportu. Jest już coraz lepiej, ale jeszcze niedawno idąc z kijkami na nordic walking można było usłyszeć komentarze gości pod miejscowym sklepem „ej a gdzie narty zgubiłeś”.Biegacze z latarka na czole też wzbudzaja sensacje, a ci co biegaja o 6.00 rano to już wogole:-) Ostatnio mamy nową siłownię na powietrzu, która przeżyła swoje 5 min tydzień od otwarcia, a teraz świeci pustkami. Mam nadzieję, że to się zmieni i ludzie zaczną być bardziej świadomi istoty aktywności fizycznej w naszym życiu. Pozdrawiam i czekam na kolejne podcasty o zdrowiu.

    • Woytech pisze:

      Życzę Ci wytrwałości!
      Cieszy mnie Twoje podejście i zrozumienie koniecznych, acz nieoczywistych potrzeb.
      Nasz organizm nie potrafi komunikować się z nami w czasie rzeczywistym, a sygnały wywołują akty desperacji.

      Ludzie, szczególnie w małych miejscowościach, bywają zaściankowi. Nie ma się co na nich oglądać.

      Dziękuję Ci za ten komentarz i wszystkiego dobrego 🙂

  3. Isa pisze:

    Bardzo przyjemnie słuchało się waszej rozmowy. Kiedyś byłam bardzo aktywna fizycznie, trenowałam Kick-boxing wyczynowo. Jednak ta aktywność nie została wypita z mlekiem matki. Zaczęłam dość późno swoją przygodę ze sportem bo w wieku 18 lat. No ale jak połknęłam bakcyla to po prostu przepadłam, od tamtego czasu minęło już kilka lat a ja ze sportami walki i regularnymi treningami z powodu kontuzji pożegnałam się na dobre w 2018 roku a z braku chęci i czasu odpuściłam podejmowenie jakiejkolwiek aktywności fizycznej, prócz długich spacerów z psem i jogi od czasu do czasu. Jednak wraz z podjęciem nowej pracy jako zawodowy kierowca samochodów ciężarowych, potrzebowałam zadbać znowu o to by być bardziej sprawną fizycznie, a przede wszystkim o swój kregosłup. Joga bardzo mi w tym pomaga. Podczas pauz, czy w drodze z samochodu do biura rozciągam swoje ciało, często chodzę z dłońmi zaplecionymi z tyłu w agrafkę, albo składam je tak jakby do modlitwy tylko, że z tyłu na plecach. Mój kręgosłup jest mi na pewno mega wdzięczny za te krótkie serie w pracy a w domu praktykuję od początku roku już regularnie i mam nadzieję, że tak już zostanie i już nie odpuszczę tak jak zdarzyło mi się to robić wcześniej.

    Pozdrawiam serdecznie
    Izabela

    P. S. 27 stycznia są moje urodziny😉

    • Woytech pisze:

      Przykro mi z powodu Twojej kontuzji.
      Cieszę się jednak, że nadal wiesz, jak ważna jest aktywność!

      Trzymam kciuki i życzę dużo szczęścia z uwagi na urodziny 😀

  4. Darek pisze:

    Pracując w korpo często zapuszczałem się na spacer w tak zwanej przeze mnie – fake case, czyli brałem zwitek papierów (żadnych ważnych dokumentów, zwykły zadrukowany papier) i szedłem z nim przed siebie niby coś załatwić…całe szczęście budynek był pokaźny, drugą opcją w przypadku braku czasu na dłuższy fake case spacer był wypad do szybu schodów i wspinaczka pięć pięter w górę, czas absencji 2-3 min., więc mało znaczny, fundowany co 1h pozwalał na rozruszanie się na kolejną godzinę biurowo-komputerowej posiadówy.
    Najlepsze co mogłem zrobić dla swojego ciała to zrezygnowanie z pracy biurowej na rzecz bardziej ruchomego zajęcia zawodowego, ale nadal umysłowego. Dwa w jednym, trening ciała i umysłu, a że uwielbiam to zajęcie, to jest to również balsam dla duszy 😉
    Nie wiem ile prawdy jest w informacji, że przesiedziana godzina zabiera nam 3h życia… wolę tego nie doświadczać i wplatać w swoje życie jak najwięcej spontanicznej ruchliwości.
    Dzięki za podcast Wojtek, słucham od kilku miesięcy i każdy epizod wnosi jakąś wartość, jakieś bogactwo w moje życie. Tak trzymać, pozdrawiam Darek 🙂

    • Woytech pisze:

      Bardzo dobre podejście!
      2-3 minutowa absencja nie wpłynie na jakość pracy negatywnie, a absencja w celach ruchowych raczej zdecydowanie ją podniesie.
      Świetne pomysły. Schody są super.

      Dziękuję też za miłe słowa 😀

  5. Paulina pisze:

    Super rozmowa! Uwielbiam Twój głos, bardzo podoba mi się Twoja dykcja i jako jedyny z podcasterów, ktorych słucham nie masz naleciałości słowny typu „nie” po każdym słowie albo „wiesz”. Ostatnio zwróciłam uwagę, że dużo ludzi te dwa słowa powtarza 🙁 Oczywiście treści idealnie do mnie przemawiają.
    Moja odpowiedź do konkursu:
    Od stycznia codziennie wchodzę na 6 piętro i schodzę, nie korzystam z windy, a pracę mam na 6 piętrze. Zauważyłam postęp, na początku męczyłam się już na drugim piętrze a teraz prawie na czwartym 😀 Kolejną aktywnością są „podróże” do drukarki, która jest oddalona na korytarzu. Z chęcią też chodzę po wydruki koleżanek byleby tylko wstać od biurka. Już od dawna rozciągam nadgarstki. Po tym odcinku zacznę spinać pośladki 😉
    Isa napisała, że 27 stycznia są jej urodziny, to ja się wcześniej urodziłam, bo 26 stycznia 😀 Będę miała teraz 26 urodziny tak więc idealny prezent 😀

    • Woytech pisze:

      Chodzenie po schodach, częste wstawanie od biurka pod byle pretekstem jest świetną formą aktywności w pracy!
      Pochwalam każdy taki występek w granicach zdrowego rozsądku.

      Dziękuję też za miłe słowa pod adresem mojego podcastu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial